Czyta się

Francuski urok

Fenomen Francuzek zaskakuje. Są piękne i zawsze mają klasę: nawet wtedy, gdy noszą stary sweter i dżinsy, zaskakują niewymuszonym, naturalnym wdziękiem. Helena Frith Powell postanowiła zbadać sprawę i pojechała do ojczyzny Coco Chanel, by wyciągnąć wnioski dla kobiet z reszty świata. Poniżej niektóre z jej rad:

1 Figura: nie wygłupiaj się z siłownią czy fitness klubem. To jest męczące, niepoważne, a w trakcie trzeba się spocić. Francuzki wolą solidny spacer po centrum handlowym (plus interwały na przymierzanie ciuchów), tenis, rower, schody zamiast windy. W życiu codziennym jest masa okazji do tego, by się poruszać. O tym, gdzie wydać pieniądze zaoszczędzone na karnecie na siłownię, piszemy poniżej.

Więcej...

W najważniejszym dniu mojego życia byłem niewyspany. Poprzedniej nocy dziadek kilka razy krzyczał jak opętany, że moja matka chce go udusić poduszką, potem jęczał przez sen, że jest starym draniem, a nad ranem, kiedy wydawało się, że najgorsze mamy za sobą, postanowił wstać z łóżka i napoić konie. Z hukiem spadł na podłogę, przewracając talerze i szklanki postawione przy łóżku.

W najważniejszym dniu mojego życia czułem się fatalnie. Trzy razy zwymiotowałem w drodze do szkoły, a jeszcze raz w szkolnej toalecie. Podczas zajęć z języka polskiego trzymałem się za brzuch powtarzając w myślach jak mantrę, że już nigdy nie zjem na śniadanie zupy mlecznej. Ale tego dnia los nie przewidywał dla mnie taryfy ulgowej. Gdy na stole wylądowała papierowa kulka, wiedziałem, że nie są na niej napisane życzenia szybkiego powrotu do zdrowia.

Więcej...
Konkurs z kochaniem

Ponieważ nadchodzą Walentynki, będzie o miłości. 

Ilu czytelników, tyle opowieści. Istnieją tysiące powodów, dla których kochamy czytać. Na przykład:

Więcej...
Niemen

Sentymentalni powiadają: nie ma już takich twórców. Współczesna popkultura, internety, sieczka z telewizji: tu by się Niemen nie przebił. Patrzymy na jego twórczość jak na obraz już skończonej epoki. Niemen staje się  pomnikiem z brązu, nieruchomą figurą wielkiego muzyka, na którą patrzymy z podziwem, uznaniem i mówimy „kiedyś to byli twórcy!”. Zapamiętaliśmy parę szlagierów, umiemy zanucić refren. Oburzamy się na wdowę po Niemenie: przecież muzyk jest naszym dobrem narodowym (cokolwiek by to miało oznaczać).

Ale umyka nam w tej całej pomnikowej opowieści clue sprawy: Niemen jako żywy człowiek, artysta wiecznie poszukujący, buntownik. Wędrówka Niemena po najrozmaitszych konwencjach i stylach, poszukiwanie swojego głosu, swojego sposobu wyrazu, nicowanie znanych form, także przyswajanie innych wzorców (krytykowana fascynacja zachodem i czarną muzyką), to niesamowita przygoda.  Niemen sam tak opisuje jej początki:

Więcej...
Herbata chroni przed grozą zimy!

Informacje o nowościach zalewają nas ze wszystkich stron. Świat jest pełen zachęcających książek, które tak bardzo pragniesz przeczytać. Kuszą zewsząd: z blogów, z witryn księgarni, z opowieści znajomych.

Kiedy więc stoisz przy zlewie nad górą naczyń o dziewiętnastej i przypominasz sobie, jak wiele rzeczy masz jeszcze dziś do zrobienia, wszystkie te apetyczne tytuły przebiegają Ci przed oczami. Czujesz, jak odchodzą. Patrzysz z czułością na napchanego nowościami Kindla. Może w weekend, myślisz. Gdyby było trochę czasu, to poczytał(a)bym…

Wszyscy się z tym zmagamy. Tekstów dużo, czasu mało. Jak więc znaleźć choć trochę więcej czasu na lekturę?

Więcej...
czytelnik

Czytelnikom wbrew pozorom bardzo ciężko kupuje się prezenty. Najbardziej oczywisty – książka – jest, hm, najbardziej oczywisty, a poza tym jeśli ktoś czyta sporo, dużo kupuje i ma  wyrobiony gust, dużo łatwiej o nietrafiony podarek: nasz oczytany obdarowany zna już nowości, ma na ich temat zdanie i albo je kupił, albo ich nie chce, albo zamówił je na prezent u kogoś innego.  Tym z Was, którzy dotąd się borykają z zeszłorocznymi niefortunnymi prezentami książkowymi przypominamy: można je zawsze komuś oddać, jeśli nie znajomym, to bibliotekom. 

Jednak jeśli  Waszym celem nie jest doprowadzenie bliskiej osoby do nerwowego googlania „bookcrossing”, spróbujcie ją zaskoczyć i… nie kupować książki. Ale jak nie książka, to co? 

Więcej...
Zostań Książkowym Aniołem

Kojarzycie inicjatywę TOMS Shoes?

To innowacyjny projekt Blake’a Mycoskie, który podczas jednej ze swoich podróży zobaczył biedę argentyńskich dzieci. Większość z nich chodziła bez butów, co było przyczyną wielu chorób. Mycoskie postanowił coś z tym zrobić. Ale zakładanie kolejnej organizacji charytatywnej wydawało mu się jałowe: takie instytucje nie mają stałych dochodów, a wiele z ich środków niepotrzebnie marnuje się na administrację i zarządzanie samą organizacją. Chciał stworzyć coś innego: wymyślił więc firmę, działającą na uczciwej zasadzie: jeden za jeden.

Zaczął produkować buty, inspirowane argentyńskim Alpargatas, a przy każdym zakupie pary przez klienta wysyłał jedną parę butów do potrzebujących. Prosty układ: jedna para kupiona – jedna para wysłana.

Więcej...

Wszyscy znamy ten obraz: mężczyzna nonszalancki, trochę impertynencki, roztrzepany. Nonkomformista. Niedbałość dodaje mu wdzięku.

Niewiele osób miało tak potężny wpływ na kulturę jak Zbigniew Cybulski. Nie tylko totalnie zrewolucjonizował modę, ale i wprowadził nowy typ męskości: programowo niedojrzałego, ale w gruncie rzeczy dobrego, uroczego łobuza.

Opowiadać o nim można godzinami. Przywoływać filmy. Dzielić się anegdotami.

Więcej...
Opowieść mężczyzny, który zarabia śpiąc

Jest w Opowieści mężczyzny, który zarabia śpiąc coś bardzo archaicznego – kontemplacyjność, nastawienie na staranne przeżywanie rzeczy: książek, spacerów, spotkań. Brakuje nam tego dzisiaj?

Książka, którą napisałem, jest propozycją. Nie jestem od tego, żeby mówić „czego, komu brakuje...”. Gdybym był lekarzem, to rzeczywiście leczyłbym kontemplacją, ciszą, książkami, spacerami, spotkaniami..., przede wszystkim ciszą. Ale nie jestem lekarzem, staram się być pisarzem. Kto chce, bierze i czyta. Czy „kontemplacyjność, książki, spacery, spotkania” są dziś archaiczne? Nie przesadzajmy. Miło mi, że pani książkę odczytała jako „kontemplacyjną” mimo, że w Opowieści...  pełno jest najróżniejszych wygłupów, wygibasów, tańców, aktywności!

Więcej...
Wirtualna Biblioteka Krakowa

Spróbujcie wyobrazić sobie jakąś nudną sytuację: czekanie na tramwaj, w kolejce, na znajomego, który się spóźnia… Dzięki akcji Krakowskiego Biura Festiwalowego te momenty będzie się dało lepiej wykorzystać – na lekturę!

Książkom potrzeba więcej miejsca w przestrzeni miasta. Miasto powinno być przyjazne czytelnikom.  Dlatego powstała akcja Wirtualna Biblioteka Krakowa, promująca wykorzystanie nowych technologii do czytania. W największych miastach Polski znajdziecie od dziś plakaty, za pomocą których możecie ściągnąć darmowe fragmenty wybranych książek. Zapoznacie się z nowościami wydawniczymi, zobaczycie, czemu warto się przyjrzeć… 

Więcej...
Strona:
»