06.12.2013

Kojarzycie inicjatywę TOMS Shoes?

To innowacyjny projekt Blake’a Mycoskie, który podczas jednej ze swoich podróży zobaczył biedę argentyńskich dzieci. Większość z nich chodziła bez butów, co było przyczyną wielu chorób. Mycoskie postanowił coś z tym zrobić. Ale zakładanie kolejnej organizacji charytatywnej wydawało mu się jałowe: takie instytucje nie mają stałych dochodów, a wiele z ich środków niepotrzebnie marnuje się na administrację i zarządzanie samą organizacją. Chciał stworzyć coś innego: wymyślił więc firmę, działającą na uczciwej zasadzie: jeden za jeden.

Zaczął produkować buty, inspirowane argentyńskim Alpargatas, a przy każdym zakupie pary przez klienta wysyłał jedną parę butów do potrzebujących. Prosty układ: jedna para kupiona – jedna para wysłana.

Mycoskie miał świetny pomysł: szlachetny cel (lub, jak powie zepsuty, cyniczny marketer, dobrą brand story), nowatorski projekt (zarówno jeśli chodzi o model 1:1, jak i o design samych butów) oraz ideę totalnej transparencji organizacji. Trudno nie kochać TOMS Shoes, bo przecież Mycoskie piecze wiele pieczeni na jednym ogniu: oferuje dobry, wyróżniający się na rynku produkt i silną markę, zarabia, a poza tym zmienia świat na lepsze oraz pokazuje, że robienie kariery i pieniędzy nie musi się wykluczać z filantropią, działalnością społeczną i realnym pomaganiem innym (możecie ułożyć te cele w dowolnej kolejności). Nawet napisał o tym wszystkim książkę: inspirującą, energetyzującą, pełną entuzjazmu. Tak, odrobinke pretensjonalną ;)

Ale na tym nie koniec. Powstaje właśnie analogiczna inicjatywa dotycząca… książek i ebooków. Wydawnictwo nazywa się nieco pretensjonalnie Haute Culture  i zachęca, by zostać nie zwykłym czytelnikiem (ba! To każdy potrafi), ale Książkowym Aniołem.

Haute Culture chcą, by dzieła literatur narodowych stawały się wspólnym, europejskim dziedzictwem. Dlatego ich misją jest tłumaczenie, redakcja i wydawanie w formie ogólnodostępnych, darmowych ebooków dzieł mniej znanych kultur. Mają też przygotowaną sieć współpracowników, instytucji kultury, organizacji studenckich, których zadaniem będzie promocja ebooka. Chodzi o demokratyzacje kultury i wprowadzanie wartościowych tekstów spoza mainstreamu do świadomości odbiorców. Teraz pracują nad estońskim Tammsaare. Nie słyszeliście o tym tekście? To właśnie dzięki Haute Culture usłyszycie. 

Jednak aby zrealizować ten cel, potrzeba pieniędzy. Które będą pozyskiwane ze sprzedaży limitowanej edycji książki.

Zostań Książkowym Aniołem

Najtańsza opcja? Za 342 euro możecie ufundować 100 ebooków oraz otrzymać 1 luksusowy egzemplarz (złote – w sensie z prawdziwego złota – napisy, takie sprawy). Najdroższa? 500 ebooków, 2 książki za 1500 euro. Można tez płacić w dolarach.

Luis de Miranda, założyciel spółki, mówi w wywiadzie: „Fizyczne książki powinny być wyrafinowane, zaś ebooki – darmowe”. Ta zasada stanowi regułę działania firmy. Działanie to na rynku książki jest absolutną nowością: luksusowe papierowe książki mają ufundować powszechny dostęp do ebooków.

Inicjatywa, choć nowatorska, spotkała się jednak z krytyką: zarówno ze strony politycznej (jako udawana demokratyzacja i podkreślanie różnic między bogatymi, którzy kupują złocone książki za 350 euro, i biednych, którzy czytają ebooki), jak i z punktu widzenia rynku ebooków: takie podejście utwierdza wyższość papieru nad książką elektroniczną, przedstawianą jako gorszy, uboższy wariant (a przecież powstaje coraz więcej ebooków, które są nie tylko świetnie zrobione, ale także szukają nowych twórczych dróg. Także działalność hipertekstowa dowodzi, że książki elektroniczne to nie gorszy odpowiednik, ale nowa jakość, która oferuje także możliwości, o którym papierowym książkom się nie śniło).

Czy jednak taka krytyka to czcze narzekanie? W końcu masa osób ma szanse na dobrze zrobione, wartościowe ebooki. Może nie ma co się czepiać: w końcu po prostu kilkunastu snobów zapłaci za dobro większości. Może to sposób na nowe pojęcie luksusu?

Autor:
Komentarze
Czasem dobrze jest wrócić do świata dziecięcych lektur, by trochę się nasycić ich prostą,... czytaj wiecej
Ludzie płacą tysiące za spotkanie z nim. Nie za indywidualne konsultacje, ale za uczestnictwo w... czytaj wiecej
E-czytanie jest rewelacyjne. Jednak zawsze może pojawić się coś, co trochę zepsuje nam... czytaj wiecej
Czytanie to silna pasja: dlatego przytrafia się w przeróżnych miejscach i dziwnych sytuacjach.... czytaj wiecej
"Dzień na ziemi", prozatorski tom literaturoznawcy i filozofa Michała Pawła Markowskiego, zawiera... czytaj wiecej