21.11.2013

Wszyscy znamy ten obraz: mężczyzna nonszalancki, trochę impertynencki, roztrzepany. Nonkomformista. Niedbałość dodaje mu wdzięku.

Niewiele osób miało tak potężny wpływ na kulturę jak Zbigniew Cybulski. Nie tylko totalnie zrewolucjonizował modę, ale i wprowadził nowy typ męskości: programowo niedojrzałego, ale w gruncie rzeczy dobrego, uroczego łobuza.

Opowiadać o nim można godzinami. Przywoływać filmy. Dzielić się anegdotami.

Mariola Pryzwan postanawia jednak do legendy kina podejść w nieco inny sposób: zbiera jego listy, felietony, notatki, fragmenty wywiadów, które składają się na niezwykły kolaż, ukazujący Cybulskiego w nieoczekiwanym świetle. Przede wszystkim, jako kogos niezwykle świadomego warsztatu oraz otwartego na widzów.

Na przykład: odpowiedzi, jakich Cybulski udzielał na listy fanów, są szalenie interesującą partią książki: przede wszystkim dlatego, że dziś praktyka pisania listu do gwiazdy jest kompletnie zapomniana. Co można napisać w liście do Cybulskiego? Zdziwilibyście się “Kupiliśmy meble do sypialni - orzech” albo “Bardzo mi się Pan podoba na filmie. W życiu Pan mi się nie podoba. Wobec tego proszę o fotos. Halina C., Koszalin, Liceum Pedagogiczne”. Wiele osób pyta o to, jak zostać sławnym aktorem (nie dało się tego wygooglać, więc pozostawało dopytać się u źródeł). Wiązało się to z całościowym projektem Cybulskiego, który postrzegał aktorstwo jako coś integralnie powiązanego z życiem, z przebywaniem wśród innych, z kontaktem. Był bardzo wrażliwy na innych, miał niespodziewanie wiele empatii: dlatego z takim przejęciem pisał o tym, że nie może grać dużo w teatrze z uwagi na emocje widzów:

“Dlaczego nie gram w teatrze? Szalenie lubię okres prób i szalenie interesuje mnie trzydzieści przedstawień po premierze, kiedy dojrzewam, kiedy czegoś szukam, kiedy coś wynajduję nowego. Natomiast jeśli gram codziennie, a Kapelusz pełen deszczu grałem dwa lata – to przychodzi moment, że gram scenę miłosną czy problemową, a myślę, co będę dziś jadł na kolację.

Czuję się nieuczciwie wobec tych, co zapłacili za bilety tak samo jak pierwsi widzowie. Potem powtarza się to nieodkrywczo, przeżuwa się rzeczy gotowe”.

Rola biografki ogranicza się tutaj do porządkowania materiału i oszczędnych, niezbędnych komentarzy. To wielka umiejętność: potrafić się wycofać, by oddać pierwsze skrzypce swojemu bohaterowi. Przez to język tej książki jest osobisty i prawdziwy; wiele z zawartych tu tekstów nie było przeznaczonych do publikacji, a stanowiło jedynie zapiski użytkowe, dlatego zachwycają świeżością i naturalnością. Może właśnie dlatego Cybulskiego, który wyłania się z kart tego tekstu, można polubić. Listy do żony: praktyczne, krótkie, skondensowane, nieoczekiwanie i niechcący zdradzają ogromną czułość. Podobnie osobiste zapiski zaskakują bezpretensjonalnością i wnikliwością. Sporo tu również unikalnych, niepublikowanych przedtem zdjęć.

Warto czytać tę książkę, bo pokazuje ona intensywność istnienia i zaraża nią: pokazuje człowieka, który jest w ciągłym ruchu, ciągle głodny nowych wrażeń. Kogoś, kto opowiada z dystansem o tym, jak lubi małe, trzecioplanowe role, kto opowiada o swoim ciele (ciele aktora: o napięciach i rozluźnieniach, o sporcie), o byciu ojcem. O wartości codziennego doświadczenia.

 

Autor:
Komentarze
Czasem dobrze jest wrócić do świata dziecięcych lektur, by trochę się nasycić ich prostą,... czytaj wiecej
Ludzie płacą tysiące za spotkanie z nim. Nie za indywidualne konsultacje, ale za uczestnictwo w... czytaj wiecej
E-czytanie jest rewelacyjne. Jednak zawsze może pojawić się coś, co trochę zepsuje nam... czytaj wiecej
Czytanie to silna pasja: dlatego przytrafia się w przeróżnych miejscach i dziwnych sytuacjach.... czytaj wiecej
"Dzień na ziemi", prozatorski tom literaturoznawcy i filozofa Michała Pawła Markowskiego, zawiera... czytaj wiecej
Są artyści, którzy nigdy się nie zestarzeją: Hłasko, Tyrmand, Cybulski. Zniknęli jako młodzi chłopcy. Żyli szybko, spalali się i z tego ognia narodziła się ich legenda.Zbyszek Cybulski...
Cena : 29,90 zł